Listopadowe zebranie sołtysów. Tony błota na drogach, ciemne (finansowe) chmury nad zarządem dróg i bakterie ciągle żywe

 (link otworzy duże zdjęcie)

Listopadową sesję Rady Miejskiej w Węgorzewie, zgodnie z dobrą praktyką samorządową, poprzedziło zebranie sołtysów i przewodniczących rad osiedlowych.

Uczestnicy comiesięcznej "odprawy" zgłosili wiele ważnych codziennych spraw korzystając z możliwości zadawania pytań bezpośrednio burmistrzowi Węgorzewa, wicestaroście węgorzewskiemu, strażnikom miejskim, policji, zaproszonym przedstawicielom węgorzewskich instytucji.

Tym razem głośny temat − potrącenia pieszych, do których doszło niedawno w Węgorzewie − sprowokował dyskusję nad bezpieczeństwem na naszych drogach. Jak sygnalizowali uczestnicy zebrania, zagrożeniem bywają nie tylko drogowi piraci (natężenie w Ruskiej Wsi!) czy kierowcy w podeszłym wieku, ale także...

− ... sami piesi, zakapturzeni, często pogrążeni w rozmowach telefonicznych, wymuszający hamowanie − mówił przewodniczący Rady Osiedla nr 2 w Węgorzewie Romuald Koszczyc.

Przy okazji przypomnienie o gminnych planach związanych z ulicznym oświetleniem (29 listopada do tego tematu dwa razy wracał burmistrz Węgorzewa Krzysztof Piwowarczyk: podczas sołeckiego spotkania i w trakcie sesji): 150 tys. zł na budowę punktów świetlnych w gminie (w tym na dokumentację doświetlenia czterech przejść i budowę jednego z nich) węgorzewscy radni miejscy zabezpieczyli już w ubiegłym roku w uchwale budżetowej. Dokumentacja gotowa, czekamy na stosowne pozwolenia GDDKiA tudzież wojewody (chodzi bowiem o przejścia na drodze krajowej). W zamyśle jest też całkowita modernizacja oświetlenia w całej gminie.

Więcej na ten temat piszemy w informacji o XLI sesji Rady Miejskiej w Węgorzewie: kliknij!

Poruszone podczas środowego posiedzenia tematy nie odbiegły już od dróg. Sołtysi dopominali się podsypania niektórych odcinków (np. w Karłowie), oczyszczania (w Ogonkach droga notorycznie dewastowana jest przy okazji prowadzenia inwestycji, tony błota zostawia także posiadacz ciężkiego sprzętu na drodze w Wilkowie).

− Nie da się tego problemu nie zauważyć podczas objazdów. Nieodpowiedzialni rolnicy i przedsiębiorcy robią to na terenie całego powiatu, na wszystkich drógach, nie tylko powiatowych. Zabłocone są tak bardzo, że tylko spychacz byłby w stanie zmieść naniesioną ziemię. Świeżo remontowane... (naprawy prowadzimy resztkami sił!). Apeluję o odpowiedzialność za  wspólne dobro − mówił wicestarosta węgorzewski Krzysztof Kołaszewski

Niestety, zniszczeń intensywnie dokonuje też sama przyroda: wody przybierają, zarządcy akwenów tłumaczą się, że nie mają możliwości dokonywania tak zwanych zrzutów. Efekt? Kal podtopiony, droga w Brzozowie zalana, odcinek Dąbrówka-Ołownik jak jezioro. To nie ułatwia zarządzania, natura kiedyś jednak odpuści, ale Małgorzata Hamadyk sprawy utrzymania dróg − już nie.

− Stwórzmy komórkę przy Zakładzie Usług Komunalnych w Węgorzewie odpowiedzialną tylko za drogi żwirowe (wyrównywanie, odkrzaczanie itd.). Będziemy do tego pomysłu wracać − proponowała sołtyska Stawisk (i radna miejska), niepomna na uwagi burmistrza, że taki ruch wymagałby ostrych cięć w budżecie.

− Z której puli trzeba by wówczas nadebrać funduszy: z kultury? Z oświaty? Z pomocy społecznej? − pytał retorycznie szef węgorzewskiego ratusza.

Skoro o cięciach budżetowych mowa: (realne) ciemne chmury zawisły nad portfelem węgorzewskiego Zarządu Dróg Powiatowych z siedzibą w Ogonkach, skurczy się niemal o 200 tys. zł, jeśli władze powiatu zgodzą się na obniżenie stawek podatkowych za zajęcie pasa drogowego na potrzeby internetu szerokopasmowego. Z taką prośbą zwrócił się do powiatu węgorzewskiego samorząd wojewódzki. "To ekonomicznie nieuzasadnione, niedorzeczne! Drogi są dużo ważniejsze niż realizacja wizji funkcjonowania firm w każdej mazurskiej wsi. Bo przecież tylko przedsiębiorstwom potrzebny jest szybki internet" − mówił sołtys Róż, Łukasz Dujnowski.

Na koniec sygnał sołtysa Kolonii Rybackiej Mariana Błaszki: nie ma końca aktom wandalizmu na miejscowej plaży sołeckiej.

− Może stały monitoring? − zastanawiał się Marian Błaszko. − Wkład pracy i pieniędzy w zorganizowanie plaży był ogromny... Tymczasem zastajemy nad jeziorem a to zdewastowaną tablicę ogłoszeń, a to wyrwaną ławkę, której jedna betonowa noga, wkopana na metr w ziemię, waży... około stu czterdziestu kilo!

Plażę uwadze (obecnych na sali) policjantów polecił burmistrz Węgorzewa. Poza stróżami prawa gośćmi sołtysów 29 listopada byli także: Renata Rogala, zastępczyni naczelnika wydziału organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Węgorzewie, która poinformowała o szkoleniu planowanym na 14 grudnia (o tym w osobnym poście) oraz Paweł Pytel, prezes spółki ZUK, który po raz kolejny na tej sali zdradzał tajemnice z życia bakterii zimnolubnych, ale  dodawał otuchy zapewniając, że wodę przegotowaną w Dąbrówce Małej i okolicy można pić bez obaw o życie.

Komunikat (aktualny!) Sanepidu na temat braku przydatności do spożycia wody z wodociągu publicznego w Dąbrówce Małej: http://wegorzewo.pl/wiadomosci/2/wiadomosc/121076/komunikat_inspektora_sanitarnego_o_braku_przydatnosci_do_spozyci

(as/BP)
Fot. Anna Styrańczak (BP/UM)

Opublikowano: 03 grudnia 2017 18:14

Kategoria: Aktualności

Zdjęcia:

Wyświetleń: 802

Wszelkie prawa zastrzeżone © Urząd Miejski w Węgorzewie

Realizacja: IDcom-web.pl